Nie dosc, ze sie wyspalem, poczlapalem do roboty, pochwalony zostalem, ze dobrze mi poszlo w ciagu tego "ciezkiego tygodnia"...
to jeszcze po powrocie do domu czekaly na mnie dwie paczuszki.
W jednej znalazlem nowa, szybka (klasa 6) 4GB karte pamieci SanDisk do naszego
pstryk-aparatu, zeby mi zdjeciocha sie zmiescily wszystkie z jednej wyprawy. Aparat mowi, ze ponad 1100 fotek wypstrykam na max ustawieniach.
W drugiej paczuszce byl nowy zegarek, o ktorego zamowieniu prawie zapomnialem - tak w nagrode sobie juz zakupilem ktoregos wieczora w ubieglym tygodniu. Nic tam wielkiego, zwykla busola Casio (
MTD-1051D-8AVEF), niby sie nie rysuje, bateria na 10 lat i do 200m wodoodporny, jakbym kiedys w ciagu tych 10 lat sie nurkowac nauczyl, to z pewnoscia sprawdze.
Jutro w drodze do domu po pracy biore tego nowego GPSa i sprawdzam aplikacje w telefonie do nawigacji.
komentarze (0) | dodaj komentarz