Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Ostatni wpis?

niedziela, 20 grudnia 2009 23:28
Nomadzik przenosi sie z blogowaniem na nomadowo.wordpress.com.
Niniejszym koncze klepanie tekstu na tym blogu, zasluzony przez ponad 3 lata, odchodzi tam, gdzie Bloogi w Internecie spedzaja czas na emeryturze.
Dziekuje.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Spakowany - kierunek : Lagos, Portugalia

niedziela, 20 grudnia 2009 23:24
Zapakowalem sie w torebke na kolkach i plecak taki, zebym termosik i kanapki zmiescil na wyprawy.
Niestety na razie pogoda w Lagos nie wyrysowuje sie zbyt Portugalsko, wyglada na to, ze 60 dni w roku, kiedy pada deszcz - wlasnie sie zaczelo, ale nie placzemy - to tylko 5-10mm deszczu, a i slonce ma sie pokazac. Na Swieta to nawet do 20 stopni moze dobije.
Pada, wieje 40km/godzine i jakies 18 stopni Celsjusza w dzien dobija. Bedzie dobrze. Pokazuja i prorokuja, ze bedzie tak az do czwartku, to ja mam w obec tego troche filmow do obejrzenia i godzin do odespania.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Euro, dolary, funty...

niedziela, 20 grudnia 2009 23:13
Na poczcie juz kazda walute mozna kupic/sprzedac. Udalem sie wiec we czwartek w celu zakupu paru Eurosow.
Za 400 Euro zaplacilem 378.64 funciaka (kurs: 1.0564)
Wygrzebalem gdzies *robiac przedswiateczne porzadki* rachuneczek z ostatniego zakupu Euraskow z 12/06/2005 (wtedy to chyba do Hiszpanii sie lecialo). Paaaanie, jak to kursik polecial na glowe. Wtedy to zaplacilem 347 funciaka, a dostalem cale 500 Euro (kurs: 1.465) i jeszcze 1.66% prowizji sobie chapneli.
W kazdym razie mam walute, plastik, czeki podrozne, posciubione w roznych miejscach, zebym sie bez kasy nie obudzil.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brrrr, zima

piątek, 18 grudnia 2009 8:39
Zapadalo, tak mowia. Wsuwam sie w palcik i szalik, dymka do pracy na 7 rano, brrr, zimno. Podobno za miastem, to nawet sniegu napadalo, od razu prad im wylaczyli...teraz tylko czytam na czacie, ze w kominku pala i beda "pracowac z domu" dzisiaj....ale moze im odlaczyc prad, takze nie beda dostepni caly dzien...oj, te moje Szefostwo.
Ostatni dzien jak dla mnie dzisiaj, ostatni dzien w pracy w 2009 (nigdy nie mow nigdy, bo moze extra pomoc bedzie potrzebna jak zamrozi serwery, hehe). Odpykam ostatnie tikety, pozegnam kolegow i szuram po 15 do domu. Wieczorkiem niby jeszcze spotkanie jest z kumplami "ze starego projektu". Jak nie zapada i wszyscy sie stawia, to ide do Rising Sun pogadac o starych karabinach.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dobry kurczak nie jest zly

środa, 16 grudnia 2009 0:05
Byl wczoraj spotkac sie z dawno niewidzianym qmplem ze starej pracy. Posiedzielim w Porterze, pogadalim, pojedlim kurczaka w Nandosie - to w ramach przygotowania do portugalskiej kuchni. Milo spedzony czas i ostatnim metrem do domu. Pomimo poniedzialku centrum Londka pelne ludzi, bary i restauracje obfitujace w klientow, na L.Sq. premiera jakiegos Sherlocka Holmesa, ale na te aktorzyny juz nie chcialo mi sie odmrazac paluchow. Tyle bedzie z wyskokow do miasta na razie. Pozostal jeszcze fryzjer i piatkowe spotkanie z eks-druzyna, z ktora zaczynalem przygode w Kwadracie pare dobrych miesiecy temu.
Reszta to tylko odliczanie do poniedzialku, bilety juz sobie druknalem.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nowy blog - w produkcji

sobota, 12 grudnia 2009 15:43
Miejsce i nazwe juz zarezerwowalem: nomadowo.wordpress.com.
Bedzie troche inaczej.
Ponad trzy lata klepania tego bloga zostana tutaj "na zawsze" *dopoki bloog.pl wpisow nie usunie*.
Opis poczatkow mojej emigracji z pominieciem pierwszych 18 miesiecy nadal jest dostepny do poczytania tutaj na nomadowo.bloog.pl
Oficjalne zamkniecie oraz ostatni wpis pojawi sie tu za tydzien. Nie bede czekal do nowego 2010 roku, zeby wklepac ostatniego posta, po prostu jak tylko dorwe Necik w Lagos, to cos napisze juz na nowym blogu.
Czas leci do przodu, troche inaczej teraz patrzymy na swiatek dookola, takie, a nie inne rzeczy mnie kreca - odmiana potrzebna.
Dziekuje ekipie bloog.pl za trzymanie moich wpisow przez ten czas i licze na to, ze mimo braku nowych postow nadal troche tutaj nomadowo polezy. Ale jak mowie, czy tez pisze, to nie koniec, jeszcze cale 7 dni przede mna - bedzie co opisywac, bedzie.

komentarze (0) | dodaj komentarz

A za dwa tygodnie

wtorek, 08 grudnia 2009 0:24
o tej porze, to juz bede spal w hotelowym wyrku, napakowany przezyciami z podrozy. Dzien pierwszy bedzie juz za mna. Miejmy nadzieje, ze zdaze opanowac podstawowe zwroty po portugalsku. Wyrywam kartki z kalendarza, zostalo 13.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Lubie takie poniedzialki

wtorek, 08 grudnia 2009 0:19
Nie dosc, ze sie wyspalem, poczlapalem do roboty, pochwalony zostalem, ze dobrze mi poszlo w ciagu tego "ciezkiego tygodnia"...
to jeszcze po powrocie do domu czekaly na mnie dwie paczuszki.
W jednej znalazlem nowa, szybka (klasa 6) 4GB karte pamieci SanDisk do naszego pstryk-aparatu, zeby mi zdjeciocha sie zmiescily wszystkie z jednej wyprawy. Aparat mowi, ze ponad 1100 fotek wypstrykam na max ustawieniach.
W drugiej paczuszce byl nowy zegarek, o ktorego zamowieniu prawie zapomnialem - tak w nagrode sobie juz zakupilem ktoregos wieczora w ubieglym tygodniu. Nic tam wielkiego, zwykla busola Casio (MTD-1051D-8AVEF), niby sie nie rysuje, bateria na 10 lat i do 200m wodoodporny, jakbym kiedys w ciagu tych 10 lat sie nurkowac nauczyl, to z pewnoscia sprawdze.
Jutro w drodze do domu po pracy biore tego nowego GPSa i sprawdzam aplikacje w telefonie do nawigacji.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nowy gadget - gps

wtorek, 01 grudnia 2009 18:31
To sobie kupilem - przenosny, maly odbiornik GPS to telefonu. Zajmuje niewiele miejsca, bateria trzyma 10 godzin...tylko musze isc na poczte to odebrac...dopiero w sobote...bo godziny otwarcia koliduja z godzinami mojej szychty.
Nokia Bluetooth GPS Module LD-4W
Sofcik na telefona juz wrzucilem i mapki z googla tez pokrojone na kawalki (te z Portugalii|). Bedziemy sie bawic w weekend, a na razie pora na czarke czaju i drozdzowca, mniam, mniam.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ciemno

wtorek, 24 listopada 2009 21:40
Byla kapiel przy swieczce, teraz dwie gromnice zapalilem i gotuje spageterie. Mozna sie tylko domyslec, ze bede smakowal tez przy minimalnym oswietleniu. W tle ChilliZET.
Sam sobie przeciez, to moge, a jaka frajda dla "szarych komorek" ;)

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 9 lutego 2010

Licznik odwiedzin: 22621

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

Dokąd zmierzam?

Gdzie bywam?

Skąd jestem?

O moim bloogu

Z krainy deszczowcow, o mnie, o pracy, o muzyce

Skype Me™!